Złoty Jubileusz Kapłaństwa Księdza Dziekana
We Mszy Św. udział brało wielu księży, władze parlamentarne i samorządowe i wiele innych osób. Słowo wprowadzenia wygłosił Ks. Jarosław Piekarz.

Radość Wniebowstąpienia Pana
Ksiądz Biskup na początku homilii powiedział: „Dostojny Złoty Jubilacie Księże Prałacie Stefanie, drodzy Bracia w kapłaństwie, drodzy Bracia i Siostry. Dzisiaj przeżywamy radosną uroczystość w Kościele Świętym, radosną tajemnicę Wniebowstąpienia Jezusa Chrystusa. W każdym wyznaniu wiary mówimy, że: wstąpił do Nieba i zasiada po prawicy Ojca. Dzisiaj tę tajemnicę przeżywamy, można by powiedzieć, z bliska”.
- Ciekawa rzecz. W tym pożegnaniu Jezusa Chrystusa ze swoimi Apostołami nie ma żadnego smutku. Wręcz przeciwnie. Wszyscy się radowali (por. Ps 47, 2-3). Jest to Tajemnica wielkiej radości. Z jakiego powodu? – że natura ludzka osiągnęła Niebo. Bo Jezus Chrystus – Syn Boży, kiedy przyszedł na ziemię, stał się człowiekiem, stał się jednym z nas, znosząc kondycję, warunki życia ludzkiego, z wyjątkiem grzechu. Do nas podobny we wszystkim: cierpiał, płakał, umierał… . Po zakończeniu swojej misji, jaką otrzymał od Ojca, wśród radosnych okrzyków wstępuje do Nieba. I to jest nasza wielka radość. Bo już ktoś z ciałem i duszą jest w Niebie. Co prawda my, kiedy mówimy słowo „niebo”, jeszcze podświadomie patrzymy w górę, patrzymy tak z punktu widzenia astronomicznego, z punktu widzenia tego podziału świata, że to, po czym chodzimy jest ziemią, a to, co jest nad nami jest niebem. Ale nie o takim niebie mówi Chrystus. Nie do takiego nieba wstępuje Chrystus. Chrystus mówi nam o pełnym zjednoczeniu z Ojcem, o pełnym obszarze Miłości – kiedy to będzie wypełnione nastanie Królestwo Boże. To Królestwo Boże już jest między nami. My w tym Królestwie Bożym Chrystusa, wstępującego do Nieba, już uczestniczymy. Bo kto spożywa Ciało i Krew pije Chrystusową już jest uczestnikiem Królestwa Bożego. Bo kto wierzy Jezusowi, już należy do Królestwa Bożego. Bo kto daje się ochrzcić, już należy do Królestwa Bożego. Ale jest jeszcze jedna uwaga, bardzo ważna – do Nieba nie może się dostać żaden grzech, żadne złe skłonności, które żyją w człowieku. Dlatego przed naszym wstąpieniem do Nieba musimy być oczyszczeni, musimy przejść tę drogę oczyszczenia, drogę ziemskiego życia.

Nie zostawię was sierotami
- Autor Dziejów Apostolskich, Święty Łukasz kieruje do każdego z nas, jako do każdego, kto miłuje Boga, tę Księgę, która opisuje słowa i czyny Jezusa Chrystusa – czyli sposób, w jaki powinniśmy żyć, co powinniśmy wypełnić, aby osiągnąć Królestwo Boże – kontynuował Ksiądz Biskup.
Jeszcze jedna, bardzo ważna uwaga, mianowicie, Jezus Chrystus odchodząc z tej ziemi, mówi: - Nie zostawię was sierotami, nie zostawię was samymi. Ja będę z wami, aż do skończenia świata. - Przekonał się o tym Święty Paweł, którego Rok teraz przeżywamy; bo kiedy znajdował się już blisko Damaszku, usłyszał słowa: - Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? - A więc przekonał się Święty Paweł, że ma do czynienia z Chrystusem Zmartwychwstałym, który żyje w Swoim Kościele, który cierpi w Swoim Kościele, który przeżywa życie w Swoim Kościele. Dlatego my, na tyle, na ile jesteśmy złączeni, na ile świadomie przeżywamy naszą wspólnotę z Chrystusem i z naszymi braćmi w Kościele, na tyle znajdujemy się na tej drodze, która prowadzi nas do Nieba.

Prawdziwy Jubileusz
- I właśnie dzisiaj, w tą radosną Uroczystość, wspominając tę Tajemnicę wstąpienia do Nieba i tego Błogosławieństwa Chrystusowego, którego udziela nam przed Swoim Wniebowstąpieniem, dzisiaj przeżywamy również Złoty Jubileusz. Tak prawdę mówiąc, to jest jedyny Jubileusz. Bo te inne mniejsze – pięciolecie, nawet dwudziestopięciolecie – są tylko przygotowaniem do tego jedynego, pięknego Jubileuszu, jaki towarzyszył całemu Narodowi Wybranemu w Starym Przymierzu, jak i później towarzyszy Kościołowi. Pięćdziesiąty rok, jest to siedem razy siedem i potem przeżywamy pięćdziesiąty rok Jubileuszowy. W starożytności był to Rok Bożej Łaski, był to rok, w którym darowano wolność - jeżeli człowiek popadał w niewolę, kiedy z powrotem człowiek mógł odzyskać to, co zostawił pod zastaw. A więc był to rok wielkiej radości, wielkiego wewnętrznego, jakby powiedzieć, wezwania do wolności. Wtedy ludzie mogli się naprawdę czuć wolnymi, bo jako wolne dzieci mogli wielbić Boga.
„I ten Jubileusz jest przeniesiony w życie Kościoła – zauważył Ks. Bp Piotr Skucha. – I w życiu Kościoła również cieszymy się zarówno tymi wielkimi Jubileuszami, jakie przeżywa całe chrześcijaństwo – każde sto lat czy jakieś rocznice: Narodzin Jezusa Chrystusa, Jego Zbawczej Śmierci – czy w naszym życiu indywidualnym pięćdziesiąt lat: pięćdziesiąt lat życia w Sakramencie Kapłaństwa, w Sakramencie Małżeństwa - to jest prawdziwy Jubileusz”.

Idźcie na cały świat…
- Dlatego dzisiaj chcielibyśmy się zatrzymać nad tym właśnie drugim wydarzeniem. Jubileusz w Parafii, w kościele, w naszej Bazylice. Jezus Chrystus kiedy odchodził z tej ziemi, spotkał się ze Swoimi Uczniami i powiedział do nich takie słowa: - Idźcie na cały świat i nauczajcie Mojej Ewangelii. – „Idźcie” – co to oznacza?
To oznacza, że ci, którzy w jakiś sposób specjalny są złączeni z Jezusem Chrystusem przez powołanie, przez Sakrament Święceń, do nich odnosi się to wezwanie Chrystusowe: - Idźcie, o nic się nie pytajcie. – Kiedy Uczniowie pytali jak to się stanie, kiedy nastanie na nowo to królestwo „świeckie”, kiedy Chrystus powróci, Chrystus odpowiedział krótko: - Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które są zarezerwowane dla Boga Ojca. - A więc nawet wtedy, kiedy, można by powiedzieć, niewiele wiemy, powinniśmy iść, powinniśmy udawać się na krańce świata, głosić Ewangelię – z tą całą świadomością, że ta Ewangelia może być przyjęta albo będzie odrzucona. - Kto przyjmie Ewangelię, będzie Zbawiony, a kto ją odrzuci, będzie potępiony (por. Mk 16, 15-16). – A więc całe to ryzyko spada właśnie na kapłana, który ma przez całe życie podążać za Chrystusem i głosić Jego Ewangelię. Bez względu na wynik, bez względu na to, co się stanie. Chrystus powiedział: - Żadne niebezpieczeństwo nie będzie wam grozić, nawet, gdybyście coś zatrutego wypili, to wam szkodzić nie będzie, nawet wam węże szkodzić nie będą. Ja będę z wami i to wam powinno wystarczyć. – To jest, można by powiedzieć, streszczenie całego życia kapłańskiego.



Wieczernik źródłem powołania kapłańskiego
- Ojciec Święty Jan Paweł II, gdy przeżywał swój Jubileusz Kapłaństwa, zastanawiał się również nad tym wielkim darem, jaki otrzymał i nad tym zadaniem, które zostało przed nim postawione.
Może odwołamy się do jego spostrzeżeń, do jego autentycznych przeżyć. Mówi tak: - Szukam źródła mego powołania. Ono pulsuje tam, w jerozolimskim Wieczerniku. Myślą przenoszę się do owego pamiętnego Czwartku, gdy Chrystus, umiłowawszy swoich, do końca ich umiłował.
My nie znamy odpowiedzi: dlaczego ja zostałem powołany? Nikt nie zna tej odpowiedzi: dlaczego? Chrystusowi tak się spodobało, że powołuje tych, których chciał. I ustanowił Apostołów Kapłanami Nowego Przymierza. Widzę Chrystusa schylającego się przed każdym z nas, by obmyć nam nogi. Słyszę, jak mówi do mnie, do nas te słowa: - Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo Nim Jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem. - Razem z Piotrem, Andrzejem, Jakubem, Janem słuchamy dalej: - Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w Mojej Miłości. Jeżeli będziecie zachowywać Moje Przykazania, będziecie trwać w Miłości Mojej, tak jak Ja zachowałem Przykazania Ojca Mego i trwam w Jego Miłości. To wam powiedziałem, aby radość Moja w was była i aby radość wasza była pełna. - Kapłaństwo to radość. Radość ze zjednoczenia z Jezusem Chrystusem. - To jest Moje Przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi Moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazałem. - Każdego z nas Chrystus nazywa Swoim przyjacielem. I tak jak Chrystus mówił w Wieczerniku: - Wybrałem was i posyłam was, abyście owoc przynosili, aby owoc wasz trwał. – Dobry Pasterz daje życie swoje za owce.
Gdy nadszedł dla Św. Jana oraz dla innych Apostołów czas, by podjęli tę misję, przypomnieli sobie Jego słowa. Zdawali sobie sprawę, że zadanie, które im powierzył, będą mogli wypełnić tylko dlatego, że On sam, jak zapewnił, będzie w nich działał: - Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał. – Nie wy, lecz Ja – mówi Chrystus. Oto fundament każdego powołania kapłańskiego.



Do Nieba idzie się parami – a nie gęsiego
- I teraz może bliżej – komentarz do życia kapłańskiego, które powinno być zawsze skierowane dla drugiego człowieka. Kapłan nie może się sam zbawić. Kapłan może się przyczynić do zbawienia innych i przez to może osiągnąć swoje zbawienie – powiedział następnie Ksiądz Biskup.
Dlatego Ksiądz Jan Twardowski ze swoim humorem pisze w wierszu „Skrupuły pustelnika”:
Tak zająłem się sobą, że czekałem, aby nikt nie przyszedł. I stale prosiłem o jeden tylko bilet dla siebie. Jeśli płakałem to niefachowo, bo do płaczu potrzebne są dwa serca… . Myślałem, że kobieta nie ma duszy, a jeśli ma to trzy czwarte. Założyłem w sercu tajną radiostację i nadawałem tylko swój program. Przygotowałem sobie kawalerkę na cmentarzu i w ogóle zapomniałem, że do Nieba idzie się parami, a nie gęsiego. Nawet dyskretny Anioł nie stoi osobno.

Być dobrym jak chleb
Moi Drodzy, życie kapłańskie (to życie) na wzór Chrystusa, który nie przyszedł, aby Mu służono, ale żeby służyć i dawać Swoje życie na okup za wielu. Dlatego też słusznie pisze… angielski poeta z XVII wieku – autor słów, które stały się mottem do powieści Ernesta Hemingwaya pod tytułem „Komu bija dzwon”: - Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą… . Jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj komu bije dzwon. Bije on tobie.
We wspólnocie chrześcijańskiej świadomość jedności powinna być jeszcze bardziej żywa i autentyczna – na wzór Świętego Brata Alberta, który poucza: - Powinno się być dobrym jak chleb, powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić, nakarmić się, jeżeli jest głodny.

Podążać za Chrystusem
- W tym dniu wszyscy się radujemy, bo Chrystus wstąpił do Nieba. Nasza natura również została wyniesiona do Nieba – mówił Ksiądz Biskup.
„Przeżywając ten Złoty Jubileusz życzmy sobie, abyśmy wsłuchując się w głos Chrystusa, całkowicie mogli podążać za Nim, tak, jak nasz Jubilat. Amen”.

Złoty Jubileusz Kapłaństwa Księdza Prałata Stefana Roguli
Później Ks. Bp Piotr Skucha wygłosił uroczyście: - Czcigodny Księże Jubilacie. Wszechmocny i miłosierny Bóg już w Starym Testamencie nakazał uroczyście obchodzić Rok Pięćdziesiąty i nazwał go Jubileuszem. Rok ten był rokiem odpuszczenia i wyzwolenia. Minęło pięćdziesiąt lat od Twoich Święceń Kapłańskich – godzi się, abyś złożył Bogu dziękczynienie, wyjednał sobie odpuszczenie win i szczególne Błogosławieństwo Boże. Zapominając o tym, co jest poza Tobą, wytężaj siły swojej duszy i dąż do celu, który jest przed Tobą, abyś mógł się połączyć z najwyższym i wiecznym kapłanem Nowego Przymierza, Jezusem Chrystusem.
Prośmy Wszechmogącego Boga, aby łaskawie przyjął ofiarę życia czcigodnego Jubilata, który obchodzi Jubileusz Złoty. Niech Mu udzieli odpuszczenia wszystkich grzechów i odnowi Jego gorliwość, aby z dnia na dzień postępował w cnocie i wszystkim dawał przykład dobrego życia.

* * *

Następnie odśpiewano Hymn do Ducha Świętego, „który przed pięćdziesięciu laty zstąpił na Jubilata w dniu Święceń Kapłańskich”.
Po wspólnym odśpiewaniu Hymnu Ksiądz Biskup odmówił modlitwę: „Wszechmogący, Wieczny Boże, w Tobie żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, dzięki Ci składamy i błogosławimy Cię za to, że Twojemu Jubilatowi udzieliłeś długich lat życia oraz wytrwałości w wierze i pełnieniu dobrych uczynków. Otwórz Jego serce na światło Ducha Świętego, aby mógł godnie sprawować Sakramenty, wiernie służyć Kościołowi, miłować Ciebie teraz i w wieczności. Przez Chrystusa, Pana naszego”.
Wierni odpowiedzieli: Amen.

* * *

Po modlitwie nastąpiło poświęcenie Krzyża. Ks. Bp Piotr Skucha mówił wówczas: - Panie, Ojcze Święty z Twojej woli Krzyż Twojego Syna stał się źródłem wszelkich Błogosławieństw i przyczyną wszelkich Łask. Pobłogosław ten Krzyż i spraw, niech Twój Jubilat, który głosi Tajemnicę Krzyża, stara się odtworzyć w sobie wizerunek Twojego Syna Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje na wieki wieków.
- Amen.
Ksiądz Biskup kontynuował, kierując słowa do Księdza Jubilata: - Przyjmij Krzyż Chrystusa, znak Jego zwycięstwa. Bóg, który Cię prowadzi od czasu młodości i w podeszłym wieku Cię nie opuści. Wpatrzony w Krzyż Zbawiciela dąż wytrwale do wyznaczonego kresu, którym jest Jezus Chrystus. Do Niego należą czas i wieczność. Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków.
- Amen – zakończyli wierni.
Ks. Prałat ucałował Krzyż z rąk Księdza Biskupa.


Podziękowania i modlitwa

Na koniec Ksiądz Dziekan S. Rogula wygłosił słowo i podziękował przybyłym, wśród których byli: Ksiądz Biskup Piotr Skucha, a także m.in. olkuscy Parlamentarzyści, Władze Powiatowe na czele z Panem Starostą Leszkiem Konarskim oraz Władze Miejsko-Gminne, na czele z Panem Burmistrzem Dariuszem Rzepką – tu podziękował też za wykonanie iluminacji Bazyliki olkuskiej. W Eucharystycznej koncelebrze brał także udział Ks. Prałat Włodzimierz Skoczny - Rektor Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Sosnowieckiej w Krakowie, Ks. Prał. Zbigniew Książek – Kanclerz Sosnowieckiej Kurii (który tego dnia głosił homilie na pozostałych Mszach św. niedzielnych), Ks. Andrzej Żuławiński - Ojciec Duchowny WSD Diecezji Sosnowieckiej (w Krakowie), Ks. Andrzej Górka - Notariusz Kurii Sosnowieckiej, Księża Dziekani, Prałaci, Proboszczowie i Prefekci, także Ks. Wicedziekan Stanisław Parkita, Proboszcz Parafii pw. Św. Barbary w Olkuszu (Pomorzany), Ks. Prałat Henryk Januchta, Proboszcz Parafii pw. Jezusa Chrystusa Dobrego Pasterza w Olkuszu. Obecny był też Ks. Stanisław Gajewski, Proboszcz Parafii pw. Św. Maksymiliana Marii Kolbego w Olkuszu. We Mszy Św. uczestniczyli również: Matka Bronisława Wieczorek - Przełożona Prowincji Krakowskiej Sióstr Służebniczek NMP i inne przybyłe Siostry, jak też Siostry pracujące w Parafii Św. Andrzeja Ap., Dyrekcje i Przedstawiciele Przedszkoli, Gimnazjów i Szkół Licealnych z Parafii, Katechetki, Katecheci, Współpracownicy, Księża, najbliżsi współpracownicy w Chrystusowym Kapłaństwie – Księża Wikariusze, a także Osoby Świeckie, Służba Liturgiczna, Chór Parafialny pod dyr. Pana Jana Kućmierczyka. Ksiądz Prałat Stefan Rogula zapewnił wszystkich o modlitwie.

Oprac. Tomasz Wilczyński
Zdj. Tomasz Wilczyński